Nintendo NES Classic pilnie poszukiwany

Premiera NES Classic już za nami. Przez Internet przewalają się stosy unboxingów, testów, pierwszych wrażeń i letsplejów, a ja dalej czekam na swój egzemplarz. Konsola sprzedała się tak dobrze, że obecnie jest niedostępna w „normalnych” kanałach, a braki powodują powstawanie różnych teorii.

Niestety nie załapałem się na pierwszą transzę dostaw z preorderów (a może to przez to, że zamówiłem od razu z dodatkowym padem, których nie ma i kto wie kiedy będą?), więc pewnie będę tym ostatnim na mecie wyścigu, który przygotował materiał. Czekam więc cierpliwie, bo co mi pozostało robić.

NES Classic Edition box

Mimo wszystko, gdybym nie miał preorderu pewnie byłbym bardziej zdenerwowany sytuacją, podobnie jak wielu innych. W sieci burza – nie, nie ludzi niezadowolonych z konsoli (chociaż marudzenia też trochę jest), ale ludzi, którym nie udało się jej kupić. W Polsce większość sklepów przycięła preordery, anulowała zamówienia. W e-sklepach w zasadzie nigdzie już NESów nie ma. Zdesperowani mogą kupić konsole na serwisach aukcyjnych po zawyżonych cenach (przebitka 2-3 razy to standard!), albo polować na ostatnie sztuki w marketach z elektroniką.

Retro-konsolka okazała się mega hitem, wszyscy chcą ją mieć. To wydawałoby się tłumaczy problemy z dostępnością, ale słychać także i teorie spiskowe. Niektórzy twierdzą, że Nintendo celowo zmniejszyło dostawy, żeby wygenerować hype i sztucznie wywindować zapotrzebowanie.

Prawdy oczywiście nie dojdziemy, ale trzeba pamiętać, że podobna sytuacja miała miejsce po premierze Nintendo Wii. Firma nie przewidziała tak dużego zainteresowania konsolą, i w zasadzie przez większość okresu obecności Wii w sprzedaży w niektórych lokalizacjach były problemy z dostępnością.

Nintendo na Twitterze informuje, że NES Classic jest niedostępny, bo po prostu to „gorący towar”, ale wiadomo – jeśli ktoś zaprzecza teorii spiskowej, to tylko ją potwierdza.

A ja dalej czekam na swój egzemplarz, oglądając na razie jak inni się cieszą ze swojej konsolki ze starociami.

Autor: Leszek Krupiński

Grałem na komputerach od roku 1986. W okolocach roku 2000 miałem dłuższą przerwę w graniu, po której odbijam sobie wszystko, nadrabiając zaległości. Zbieram też stare sprzęty, gry w które kiedyś chcę zagrać (ale nie wstydzę się zaległości). Zdarzyło mi się napisać kilka artykułów o branży growej do prasy. Lubię też dobry film, serial, czytam sporo książek.

  • Fred Mercury

    tak samo jestj z snes classic, ceny zamiast 300 zł na starcie po 380 są, a i tak preordery wysprzedane